Szare spojrzenie na barwną sferę ludzkich myśli.
Blog > Komentarze do wpisu
Karachan, legalne dno.
Marzec był miesiącem, w którym nie miałem zbytnio zamiaru się czymkolwiek dzielić ze światem.. Po prostu nie i tyle :)
Przejdźmy do tematu.

Kiedyś za największe dno internetu uznawana była sieć Tor, z onionforum na czele, oraz działający mimo wszystko legalnie 4chan. Wydawałoby się, że większego dna nie można osiągnąć, jednak serwis Karachan spadał tak szybko, że zamiast się odbić od ziemi, wbił się w nią. Prowokacyjna strona, bez jakichkolwiek zasad, doskonale wykorzystane luki prawne naszego kraju. Co możemy z tym zrobić? Ja jedynie twórcom chcę pogratulować "niezwykłego" i wręcz niemożliwego do ominięcia zabezpieczenia strony. Tak to oczywiście kpina.. Gdy wchodzimy na stronę główną pojawia się komunikat, że strona została zablokowana z powodu udostępniania nieodpowiednich treści.. A w źródle strony bez problemu można znaleźć link dający dostęp do tego śmietnika. wystarczy w adresie strony, po domenie dopisać /kusaba.php . Oszałamiająco niewiarygodny poziom zabezpieczeń.

Jestem ciekawy czy oni celowo chcieli u mnie - przeciętnego internauty wywołać taką reakcję.. Jeśli tak, gratuluję, jeśli nie, także gratuluję.
sobota, 16 kwietnia 2011, craizman
Tagi: kpina

Polecane wpisy

Komentarze
insectization
2011/05/20 15:37:03
Zgadzam się z tobą, kiedyś użytkownicy Karachana byli normalnymi ludźmi, którzy wchodzili pogadać tam o głupotach takich jak oddawanie kału do jamy ustnej czy przerabianie śmiesznych obrazków. Jednak jakieś dwa lata temu Karachanem zainteresował się wykop.pl, który pragnął zrobić ze strony polski 4chan. Normalni użytkownicy zostali zdegradowani i wygonieni na forum onetu i o2, a wykopki przejęły władzę na Karachanie i sprawiły, że admin przeszedł na ich stronę. Zaczęło się obrażanie papieża i szydzenie z Polski, rasistowskie żarty i zamieszczanie obrzydliwych zdjęć. Moderatorzy dali za wygraną i przestali usuwać posty wykopków. Część nawet wyzbyła się swojej 'władzy' i usunęła konto zapominając całkowicie o tej stronie. Od teraz Karachan znany jest jako ciemny zakątek internetu opanowany przez Wykop.pl. Może powinni zmienić nazwę na Wykopchan bo mieszają z błotem nazwę strony, która kiedyś była dobra.
-
2011/05/20 16:24:40
Dno to są twoje wypociny. Żal dupcie ściska o popularność? Bo twoje pomysły to kompletna żenada. Jeśli nie pasują ci "mimo wszystko" legalne strony to wypierdalaj do Korei Północnej. Jeśli nie lubisz np. homoseksualizmu (w co wątpię, w końcu jesteś kryptopedałem), to nie wsadzaj penisa w odbyt drugiego faceta. Nie podoba się kultura chanowa? Spierdalaj na wykop. Prawna luka pozwala na utrzymywanie przy życiu takiego kretyna jak ty i tobie podobni dewianci. A o "zabezpieczeniach" się lepiej nie wypowiadaj bo nie ma u ciebie z tym dobrych tradycji rodzinnych.
-
2011/05/23 20:04:37
57wgbenibdtyj,
dobrze, nawrzucałeś mi, jednak nie uzasadniłeś tego. Nie wiesz pewnie o czym mówisz, stoisz murem za gównem, w którym siedzisz po uszy, nie czując nawet swojego smrodu. Nieuzasadniona krytyka... Moja była jak najbardziej uzasadniona, jestem pewny, że mam zwolenników - Ty także. Ale zastanów się, jaki jest Twój poziom względem normalnych ludzi? Nie pasuje mi Twój świat - owszem, to właśnie przez Was spada poziom społeczeństwa. Wykopu także nie popieram, ale nawet jeśli karachan w tym momencie jest ich odnogą, oni zachowali przynajmniej granicę poziomu. Swoją drogą.. ten wpis był kierowany właśnie do takich ludzi jak Ty, wystarczy zagrać prostą melodię, Wy tańczycie jak zahipnotyzowani, ujawniając swój poziom, a raczej jego kompletny brak.
-
2012/11/15 16:42:07
zdradzę Ci pewien sekret: nie ma czegoś takiego jak normalność. istnieje w tym kraju pewna średnia światopoglądowa, ale jeśli chcesz do niej równać, to nie zazdroszczę. poziom karachana istotnie robi się niski, bo coraz więcej tam śmieszków z kwejka, z którymi pewnie świetnie byś się dogadał, bo chodzicie razem na przyrodę. jeśli Twoim życiowym celem jest walka o przyzwoitość internetu, to współczuję Ci serdecznie, że nie masz nic ciekawszego do roboty, nawiasem mówiąc jest to walka z wiatrakami, bo obserwując tendencję utrzymującą się od przynajmniej pięciu lat, może być tylko ciekawiej.

tym niemniej chciałem Cię serdecznie pozdrowić i życzyć Ci powodzenia w Twojej walce, mam nadzieję, że pewnego dnia karachan upadnie, a Ty odetchniesz z ulgą i znajdziesz nowe życiowe cele.